Kawałkiem blachy można ozdobić ścianę
Tytuł jest oczywiście przekorny, bo dla zbieraczy tablic często z dużym trudem zdobyta tablica, to nie kawałek blachy, tylko coś znacznie ważniejszego. Wielu bowiem z pasjonatów tablic rejestracyjnych nie tylko „kolekcjonuje” numery na tych tablicach, ale wręcz zbiera te tablice fizycznie, mając ich przy tym pokaźną już kolekcję. Ciekawa jest kwestia, jak można tablice zdobyć. Ulubionym sposobem tych zbieraczy jest zbieranie tablic w sensie dosłownym, czyli znajdowanie zgubionych przez kierowców i leżących na poboczach, w rowach, czasem w głębokich kałużach po ulewnych deszczach. Oprócz tego kolekcjonerzy tablic myszkują po złomowiskach i komisach, mając nadzieje odzyskać tablice z samochodów przeznaczonych na złom lub rdzewiejących gdzieś w całkowitym opuszczeniu. Przydają się tu umiejętności przekonywania właścicieli i pracowników złomowisk. Nie bez znaczenia jest też układ znaków na tablicy, bowiem niektóre układy są rzadsze od pozostałych, tym cenniejsze więc stanowią znalezisko. Zdobyte tablice można wymienić z innymi kolegami pasjonatami, wystawić na sprzedaż w Internecie, dyskutować wytrwale o swych trofeach. Wreszcie można powiesić na ścianie domu, a częściej garażu, zrobić zdjęcia i chwalić się swą bogatą kolekcją. Chyba każdy, kto zbiera cokolwiek, nawet znaczki, zrozumie tę pasję…
