Gdzie są moje kołpaki?
Takie pytanie zadałem sobie, gdy pewnej wiosennej nocy spojrzałem przez okno na swój samochód. Oryginalnych kołpaków nie było, za jakiś czas kupiłem mniej efektowne i na samochodzie są do dzisiaj. Jaka więc może być odpowiedź na tytułowe pytanie? Ponieważ kradzież miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę, miałbym prawdopodobnie dużą szansę kupić swoje kołpaki w niedzielę rano na pobliskiej giełdzie samochodowej. Oczywiście w tym miejscu nie namawiam wszystkich do kupna wyłącznie oryginalnych i nowych części. Kupując nowy samochód i robiąc przeglądy na autoryzowanej stacji obsługi nie mamy specjalnie wyjścia, w razie naprawy dostajemy oryginalne, nowe i dość drogie części. W kilkunastoletnim samochodzie taka ekstrawagancja jest zbytkiem, więc większość ich posiadaczy, a więc i większość kierowców kupuje używane części na giełdzie. Powinniśmy sobie jednak zdawać sprawę z jednej rzeczy – cena nawet części używanej nie powinna stanowić ułamka ceny części nowej! Jeśli widzimy na giełdzie superokazję, część znacznie tańszą niż w sklepach motoryzacyjnych lub u innych sprzedawców, możemy być niemal pewni, że pochodzi ona z kradzieży. Im więcej będzie osób chętnych na kupno kradzionych części, tym więcej takich kradzieży będzie. Walczmy więc z tym procederem, bo jest to w naszym interesie.
